12 lutego 2016

Weekend pod ziemią - Wieliczka.

Dzisiaj udowodnię, że wyprawa pod ziemię to wyprawa w góry :D
Nie wierzycie ?? To słuchajcie.

Stara nazwa kopalnianego szybu albo zboża to "góra". To słowo dało nazwę zawodowi górniczemu i górnikowi. 

Wielickie góry czyli Kopalnię Soli w Wieliczce na zaproszenie naszej przyjaciółki odwiedziliśmy w niedzielne południe. Dla mnie to był powrót po wielu, wielu, wielu latach. Ostatni raz odwiedziłam Wieliczkę w ramach wycieczki szkolnej w czasach podstawówki. Po dziś dzień jednym z moich ulubionych zdjęć z tamtego czasu jest zdjęcie grupowe z Kaplicy Św. Kingi. 

Na początek parę słów o wielkości tego miejsca:
- długość 7 km, szerokość 900 m, głębokość 330 m,
- 9 poziomów, 
- łączna długość chodników - 300 km,
- przez ostatnie 1000 lat wydobyto ok. 25 mln ton soli, w wyniku czego jest ok. 2000 komór o pojemności 9 000 000 m3,
- na początku lat 90-tych wydobywano rocznie ok. 160 tyś. ton soli rocznie.

Robi wrażenie ?? Robi. A jeszcze nie byliście pod ziemią. 

Wszyscy meldujemy się w szybie Daniłowicza - bo tutaj zaczyna się zwiedzanie kopalni trasa turystyczną. Pokonujemy dziesiątki schodów i jesteśmy już pod ziemią. 



Ta trasa to jak się za chwilę okaże nie tylko 3 km krętych korytarzy, 800 schodów i zejście na 135 metrów pod ziemię. To również cudowne podziemne jeziora,  majestatyczne konstrukcje ciesielskie i niesamowite solne rzeźby.



W trakcie zwiedzania z sentymentem wysłuchuję legendę o księżnej Kindze, dzięki której na polskiej ziemi odkryto bogactwo płynące z soli.  Co prawda jest to tylko legenda, ale słucham ją jak zaczarowana - to chyba to moje zamiłowanie do czasów średnich wieków ;)


To właśnie księżnej dedykowana jest najpiękniejsza według mnie komora w kopalni - Kaplica Św. Kingi. Dzieło sztuki - tak chyba można przy użyciu dwóch słów określić to miejsce. Mamy szczęście, bo w kopalni nie ma tłumów, więc spokojnie możemy poprzyglądać się wszystkim detalom. Niestety mój aparat nie ogarnął tematu, więc w kilku miejscach posiłkuję się fotografiami z internetu. 



Koniecznie kliknijcie w link powyżej - Kopalnia umożliwia wirtualne zwiedzanie kaplicy.

Moje wspomnienie z przed wielu lat to głównie spacer korytarzami kopalni. Obecnie w wielu komorach czekają na Was przygotowane niespodzianki - ot choćby spektakle świetlne nad brzegiem jeziora, maping 3D. 

                                                         źródło: http://www.kopalnia.pl

Kopalnia cieszyła się od wieków nieustającym zainteresowanie. Pośród zwiedzających - którzy zostali upamiętnieni w historycznych przekazach są: Fryderyk Chopin, Karol Wojtyła, Józef Piłsudski, Aleksander I, Eliza Orzeszkowa, Dmitrij Mendelejew czy Johan Wolfgang von Goethe. 

Kopalnię Soli zwiedzał też Mikołaj Kopernik w czasach gdy był jeszcze studentem Uniwersytetu Jagielońskiego (1493 r.).  Na tą pamiątkę z okazji 500-lecia jego urodzin, jedna z wielickich komór została nazwana jego imieniem. Hmmm ciekawe czy kiedyś będę tez miała taką swoją komorę ;P


Sławni ludzie to jedna sprawa. Ale każda szanująca się kopalnia ma tez swoje duchy, skrzaty i krasnoludki.


Kończymy zwiedzanie trasy turystycznej pokazem filmu w technice 5 D, który zabiera nas w podróż po historii Kopalni. Chwila przerwy na posiłek w kopalnianej restauracji i pędzimy na wędrówkę Trasą Muzeum Żup Krakowskich.






Dawne urządzenia i sprzęt górniczy, historyczne dokumenty świadczące o początkach istnienia kopalni, współczesne elementy ubioru górników, świetne zdjęcia i najprawdziwsze dzieło Matejki. Szanowni Państwo - naprawdę warto.





Ostatni rzut oka na Wieliczkę, a raczej jej makietę. I kończymy naszą wycieczkę, wyjeżdżając na powierzchnię najprawdziwszą winda górniczą.

Wielkie, przeogromne podziękowania dla naszej Pani przewodnik. Jeżeli chcecie kogoś kto z sercem i pasją oprowadzi Was po tym cudownym miejscu - to polecam właśnie tą Panią. Nie pamiętam kiedy z własnej woli wybrałam się na wycieczkę z przewodnikiem, a tą wyprawę powtórzyłabym jeszcze raz. Dziękuję Pani Joasiu :)




ps. z przydatnych informacji :)
- średni czas zwiedzania to ok. 3 godzin,
- zwiedzanie tylko z przewodnikiem,
- temperatura 14-16 stopni (byłam przekonana, ze będzie zimno, a zaskoczyło mnie, ze jest mi tak ciepło pod ziemią),
- dużo chodzenia i dużo schodów - wygodne buty,
- cześć tras jest przystosowana dla wózków inwalidzkich,
- na trasie są miejsca do odpoczynku, zjedzenia, odświeżenia się (wc),
- pilnujemy swojego przewodnika i nie oddalamy się od grupy ;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz