16 maja 2014

Wiosna, wiosna, wiosna ach to.....zima w Tatrach

Za oknem ściana deszczu, a Ja w końcu robię porządek w zdjęciach w zimowych wyjazdów. A wtedy były Tatry - pełne słońca, pełne śniegu.

Pierwszy dzień dostał hasło przewodnie - Kasprowy Wierch. Nie pamiętam takiej cudownej widoczności w Tatrach, więc czułam się wręcz rozpieszczona. Mogłam siedzieć na szczycie i podziwiać, podziwiać i podziwiać :)

Na plus był fakt, że byliśmy w czasie gdy skończyły się już ferie zimowe i nie było wielu turystów, ale i tak ten kto mógł to korzystał z wyciągu i szusował po istniejącym jeszcze śniegu. 










Przez dłuższą chwile naszym ulubionym zajęciem było obserwowanie Giewontu i "obczajanie" jak wygląda przy obecnych warunkach pogodowych szlak. W tym momencie mój termos  miał chwilowy syndrom pomocy i koniecznie chciał w dół w dolinę, żeby samemu to sprawdzić. Na szczęście udało się go powstrzymać ;)

A przy okazji gór, Tatr, pięknej pogody i zastanawiania się czy wyjść na dany szlak w danym dniu i co ze sobą zabrać, oglądnijcie proszę ten film. Bo czasami naprawdę mam wrażenie, że Ja jestem odbierana jak wariat, który za poważnie podchodzi do tematu bezpieczeństwa w górach. 

                                                   Letnia turystyka górska - movie

miłego dnia :)



2 komentarze:

  1. Tatry miałam okazję odwiedzić jedynie w miesiącach od czerwca do października. Zima w górach ładnie wygląda, ale człowiek musi się nacierpieć dla takich widoków z powodu niskich temperatur ;) Chociaż nasze dolnośląskie górki odwiedzałam niejednokrotnie gdy było biało i szybko robiło się ciemno. Jednocześnie było tak samo zimno jak i pięknie. Zawsze to zimno mnie odstrasza i przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  2. Góry są cudowne, ale jednak wolę na nich trawę i krokusy niż śnieg:)

    OdpowiedzUsuń