2 stycznia 2014

Śnieżnik

Grudzień się kończy, zima się zaczęła a u nas ciągle temperatury wiosenno-jesienne. A więc, żeby poczuć trochę zimy - jedziemy w Kotlinę Kłodzką, na Śnieżnik. Standardowo przyjmujemy, że wejdziemy czerwonym szlakiem z Międzygórza.

Parkujemy auto i wyruszamy na szlak. W doskonałych humorach wyszukujemy śniegu. Powietrze jest mroźne, ale wyczekiwanego śniegu jak nie widać, tak nie widać. Pojawia się nieśmiało dopiero powyżej 1000 m n.p.m. Docieramy do schroniska "Na Śnieżniku" położonego na wysokości 1218 m n.p.m na zachodnim stoku Śnieżnika, na obszernej Hali pod Śnieżnikiem. Szybka herbata i nakładamy cieplejsze kurtki, które do tej pory były doczepione do plecaków. Tu zaczyna się zima. Wchodzimy na zielony szlak i idziemy na szczyt. 




Im wyżej tym wieje mocniej, ale widoki są co raz piękniejsze. Cudowne niebieskie niebo, przepiękne chmury na niebie i fantastyczna widoczność. Pędzący z prędkością 85 km/h wiatr utrudnia trochę stabilne spacerowanie po szczycie, więc po standardowych fotkach, zapoznaniu się grupą z moich jak się okazuje rodzinnych okolic schodzimy i wracamy do domu. 






A następnego dnia - kierunek Stog Izerski...

3 komentarze:

  1. Jakie piekne widoki! To musiala byc wspaniala wyprawa :)

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. no wow , jesteś niesamowita, takie propozycje, jak gwiazdki z nieba, gratuluję!:)))

    OdpowiedzUsuń