11 lipca 2013

Jak wyjazd "odstresowywujący" to tylko w góry

Tym razem Kotlina Kłodzka i opcja na leniwe 8 godzin spacerów. Wymarsz o 8 rano zapewnił nam komfort pogodowy - piękna słoneczna pogoda z wiaterkiem - i brak turystów :)
Z Międzygórza na Halę pod Śnieżnikiem szlakiem czerwonym. Tu chwila odpoczynku na ławeczkach. Ale chcący się zrelaksować dłużej mogą zawitać do stojącego tu Schroniska. Sama Hala pod Śnieżnikiem to rozległa łąka wysokogórska na wysokości 1075-1250 m n.p.m na zachodnim stoku Śnieżnika. W pobliżu na Średniaku można spotkać kozice - Ja tego szczęścia jeszcze nigdy nie zaznałam. W 1817 r. powstąło tutaj schronisko turystyczne. Stoi ono do dnia dzisiejszego, oczywiście przebudowane, ale nadal zachowuje swój klimat. Wczoraj wokół budynki kończono jeszcze prace remontowe. Przyznaje, wygląda teraz jak nówka - sztuka.





  Potem zielonym na sam Szczyt Śnieżnika (1425 m n.p.n.).  Na Samym szczycie najurokliwszy moment dnia - czyli leżenie i wpatrywanie się w chmury. Polecam ;) 




A potem powrót do Międzygórza i mieszanką szlaków żółtego i czerwonego na Igliczną (845 m n.p.n.). Po drodze mijałam przecudny budynek domu wczasowego Gigant z 1882 r. Wielkie wow.

Sama Igliczna to niewielki, ale wyniosły i stożkowaty szczyt o stromych zboczach.  Pod szczytem znajduje się popularne Santktuarium "Maria Śnieżna" i schronisko "Na Iglicznej". 



Powrót również  mixem szlakowym. Najpierw żółty,  potem przeskok na czerwony, aby jeszcze zobaczyć wodospad Wilczki o wysokości 22 metrów. 

I tak niewiadomo kiedy minął cudowny dzień. A dzisiaj opalona, zadowolona mogłam wrócić do rzeczywistości :)  A więc polecam :)

2 komentarze:

  1. Mam mile wspmnienia z Miedzygorza. To miasteczko ma taka troche nierealna atmosfere. Bardzo przyjemne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. Miasteczko ma coś w sobie takiego alpejsko-bajkowego :)
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń