29 marca 2013

Wielkanoc

Ze Świętami Wielkanocnymi wiąże się u nas przeogromna liczna zwyczajów i tradycji. Swoją drogą ciekawa jestem jakie Wy najbardziej lubicie, kojarzycie itd.

Jedną z ciekawszych i oryginalnych jest plecenie palm wielkanocnych. W niektórych częściach Polski, od lat organizowane są konkursy na najpiękniej przystrojoną palmę, czy też na największą palmę.  Poświęcone palmy wetknięte za obraz albo włożone do wazonu chroniły dom przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów.

Palm Sunday in Poland.
Konkurs Palm Wielkanocnych - wieś Łyse na Kurpiach (Competition in Lyse (Kurpie region))

Dość popularne stały się Jarmarki Wielkanocne, na których można zakupić wszelkiego rodzaju ozdoby, pisanki, kartki a także co raz częściej wypieki i ekologiczną żywność. W mojej najbliższej okolicy sama odwiedziłam takie dwa takie miejsca w Sobótce i we Wrocławiu. Swoja droga jest to ciekawa alternatywa przy handlowej niedzieli, żeby nie udawać się koniecznie do hipermarketu ;) Oczywiście asortyment różni się w zależności od regionu kraju. Ale przecież to właśnie jest ten urok :D


Wielka Sobota - czyli czas święconki. Tego dnia koniecznie należy poświęcić koszyczek z jedzeniem. Nie może w nim zabraknąć Baranka - symbolu ofiary Jezusa Chrystusa, mięsa i wędliny - na pamiątkę paschalnego baranka, którego jedli przed spożywali Izraelici przed opuszczeniem niewoli w Egipcie , jajek - jako symbolu nowego życia. Święci się tez chrzan i pierz - jako symbol goryczy, jaka symbolizowała cierpienie Chrystusa. Jest też chleb - jako pamiątka chleba eucharystycznego.

Ciekawa jestem co jeszcze w Waszych koszyczkach się znajduje??




Wielka niedziela mi osobiście kojarzy się z porannym dźwiękiem dzwonów. Jest to znak radości, jaki wiąże się z dniem Zmartwychwstania. Rano odbywa się uroczyste nabożeństwo połączone z procesją - Rezulekcja -  jest to nabożeństwo obwieszczające światu Dobrej Nowiny o Zmartwychwstaniu Jezusa.

Wielkanocny poniedziałek - Lany poniedziałek, czyli tradycja którą wszyscy znamy ;)
Wedle tradycji oblewać można było wszystkich i wszędzie. Zmoczone tego dnia panny miały większe szanse na zamążpójście. Ale jeżeli, któraś się obraziła - szanse malały ;) Wykupić się od oblewania można było pisanką - dlatego tez każda panna starała się żeby jej kraszanka była najpiękniejsza. A w drugą stronę, gdy chłopak dawał dziewczynie pisankę to dawał jej do zrozumienia, że mu się podoba :) 
Osobiście ubolewam nad tym, że ostatnimi czasy często lany poniedziałek co poniektórym kojarzy się z oblewaniem hektolitrami wody ludzi, którzy idą do kościoła, albo na spacer.


Ale chyba najbardziej charakterystycznym elementem tych świąt jest jajo - symbol życia i odrodzenia. Sama tradycja pisanek i dzielenia się jajkiem sięga czasów starożytnych Persów, którzy wiosną obdarowywali swoich bliskich czerwono barwionym jajem. Ja osobiście najbardziej jestem przywiązana do barwionych łupinami cebuli jaj, które potem są w kolorystyce czerwowo-brązowej.  Po których uparcie igłą ryłam wzorki.



 Oczywiście u nas co region to sposób zdobienia pisanek inny. A co poniektóre pisanki to wręcz małe dzieła sztuki.



Rumuńskie przysłowie ludowe mówi: " Jeśli my, chrześcijanie zaprzestaniemy barwienia jaj na czerwono, wówczas nastąpi koniec świata". Czerwone pisanki mają ponoć moc magiczną, odpędzają złe uroki, sa symbolem serca i miłości. 

A więc i Ja dzielę się Wami taką symboliczną czerwoną pisanką i życzę Wam Świąt pełnych miłości, spokoju i radości.






ps. wszystkie zdjęcia zaczerpnęłam z czeluści dysku, a wcześniej z internetu. Niestety nie posiadam odsyłaczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz