29 stycznia 2013

Z cerkiewnosłowiańskim we wrocławskiej cerkwi

Co prawda od ostatnich zajęć z cerkiewnosłowiańskiego troszkę czasu minęło, ale przechodząc ostatnio obok Katedry Prawosławnej we Wrocławiu (przy ul. Św. Mikołaja 40) przypomniały mi się te zimowe spotkania. Nie ukrywam, że gdyby nie te warsztaty, zapewne nie odwiedziłabym tego miejsca. A naprawdę warto.

Idąc w kierunku pl. Jana Pawła II znajduje się odrestaurowana kamieniczka, która pochodzi z 1690 roku. To w niej znajduje się probostwo Katedry Prawosławnej Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy czyli katedra diecezji wrocławsko-szczecińskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (dla zainteresowanych kościoła niezależnego od prawosławnego kościoła w Rosji). I to właśnie w tym budynku odbywały się zajęcia.

Tuż obok znajduje się właśnie cerkiew, która pomimo swej prostoty mnie zauroczyła. Nie ukrywam, że podróż do Serbii i możliwość podziwiania tamtejszych monasterów mogła by zachwiać zachwycanie się tym kościołem, ale jednak ma on w sobie coś mistycznego.

fot. tu

W XII w. w tym miejscu znajdowała się katolicka kaplica cmentarna białoskórników, która spłonęła ok. 1400 r. W latach 1400-1417 odbudowano obiekt jako kościół św. Barbary - pełnił on rolę kościoła filiarnego i pogrzebowego świątyni św. Elżbiety. Ta trójnawowa budowla została wzniesiona z cegły w stylu gotyckim. Dodano do niej również dwie wieże, z których wieża południowa nie przewyższyła murów kościoła.

W 1526 r. (w okresie reformacyjnym) świątynie przekazano ewangelikom. A kościół ulegał zmianom. Pojawiła się ambona, elementy barokowe i neogotyckie wystroju wnętrza. Niestety II wojna światowa przyczyniła się do znacznych zniszczeń tego obiektu. Zniszczeniu uległy średniowieczne polichromie, całe wyposażenie, spłonęły dach i sklepienia. Kościół odbudowano po wojnie, a w 1963 r. przekazano Polskiegmu Autokefalicznemu Kościołowi Prawosławnemu i od tego czasu funkcjonuje jako cerkiew katedralna.

Zauważcie że jest to kościół, który z zewnątrz nie różni się niczym od kościołów katolickich (brak jest np. złotych kopuł). Natomiast wnętrze jest urządzone zgodnie z wymogami cerkiewnymi. Nie ma ławek, centralne miejsce zajmuje ikonostas.

fot. tu

W świątyni znajdują się dwa ikonostasy. Przed ołtarzem głównym - współczesny. Z ikonami autorstwa Jerzego Nowosielskiego, Adama Stalony - Dobrzańśkiego i Sotirisa Adamopulosa.


  
Przed ołtarzem bocznym znajduje się drugi ikonostas, który pochodzi z Sosnowca, z rozebranej w 1938 r. Cerkwi Św. Mikołaja. 




Wnętrze katedry zdobią również freski, które zostały wykonane pod kierunkiem Jerzego Nowosielskiego.






Mam nadzieję, że ktoś z Was zaglądnie kiedyś przypadkiem do tej niepozornej budowli. Zdjęcia robiłam w okresie zimowym i to baaaardzo późna porą, więc ikony  na głównym ikonostasie nie prezentują się tak pęknie jak na żywo. Ale może to właśnie zaciekawi Was, żeby tam się udać ;)







17 stycznia 2013

Zimowa Sobótka

Sobótka i Ślęża. Ślęża i Sobótka. Jak dla mnie to serce Dolnego Śląska. I doskonałe miejsce na weekendowe spacery zarówno po miasteczku jak i okolicznych lasach Ślężańskiego Parku Krajobrazowego. A może i wycieczkę jednym z wielu szlaków na śląski olimp - Ślężę (718 m.n.p.p).

Dzisiaj kilka zdjęć z takiego weekendowego  zimowego spaceru.



 Widok na Ślężę.





Dawny internat p.w. Św. Ignacego i dom rekolekcyjny Jezuitów w Sobótce. Obecnie Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy.






Zachwalając jest to doskonałe miejsce zarówno na spacery, biegówki jak i na sanki ( stok Janosik). A że zimowe życie górskie kwitło tu od dawna proszę bardzo o to dowód - fotografia zrobiona na "słynnej" górce zwanej "Janosik" (zdjęcie : link).






ps. zima zimą, ale gdybyście chcieli się przenieść w cieplejszą porę roku zapraszam na wiosenno-letnią wycieczkę po Sobótce i okolicach. Wystarczy klikną tutaj.

15 stycznia 2013

Praskie okna

Przyznaję, zwiedzając jestem w stanie zrobić setki zdjęć. A najwięcej przywożę właśnie zdjęć okien. Zadzierając głowę do góry w poszukiwaniach okien, można często też wypatrzeć wiele innych ciekawych detali, nie opisanych w przewodnikach. Polecam :)
Ale dzisiaj szybka migawka z  praskich okien.






Okno z prawej to totalny przypadek. Tu bardziej "padłam" pod wrażeniem starego malowanego stropu. I pomyśleć, że gdyby nie wieczór i zapalone wewnątrz światło, nie mogłabym takiej perełki wypatrzeć.

14 stycznia 2013

W styczniu Praga też jest piękna

Co można ciekawego zrobić w drugi czwartek stycznia? A wybrać się do Pragi. 
Z racji bliskości mojego miejsca zamieszkania, jest to w sam raz miasto na całodniowy spacer.

 Zaczynamy. Na pierwszy rzut idzie stare miasto i rynek staromiejski.


Przepiękny kościół Św. Mikołaja. Zbudowany został w latach 1732-1735 z funduszy opata benedyktyńskiego Anselma Vlacha według projektu czołowego architekta czeskiego baroku Kiliana Ignaca Dientzenhofera. 


Kościół Najświętszej Marii Panny przed Tynem (potocznie zwany Tynsky chram). Przepiękny kościół gotycki  ukryty za kamieniczkami wschodniej części Starego Miasta., nad którymi górują tylko jego wieże kościelne.  



Największa atrakcja turystyczna starego miasta?? Praski zegar astronomiczny.  Przyznaję się, za każdym razem wyczekuję jak dziecko na pełną godzinę, żeby oglądnąć to stworzone w średniowieczu widowisko.

Podążamy dalej w kierunku Jozefova - czyli dawnej dzielnicy żydowskiej. A więc wchodzimy w ulicę Paryską. Przepiękna zabudowa, która konkuruje z szyldami dość znanych marek                     (i nie tylko).



Jeden dzień na dokładne zwiedzenie Pragi to naprawdę za mało. Więc odhaczam główne atrakcje. Starając się mimo wszystko zauważać, też inne ciekawe przebłyski.


Było Stare miasto, był Jozefov. Czas na Most Karola i Hradczany. I tu plus na korzyść stycznia. Nie ma dzikich tłumów ;)


Most Karola. Chyba jednak z najbardziej znanych i obleganych atrakcji Pragi. Most ma prawie 516 m długości i ok. 9,50 m szerokości. 17 łęków spoczywa na 15 filarach. Ozdobiony 30 posągami świętych. A jego budowę zlecono w 13,7 roku 28 - letniemu Peterowi Parlerowi (uff to tyle z ciekawostek, resztę trzeba zobaczyć samemu).



Widok na Hradczany i kamieniczki na Malej Stranie.


Mala Strana to tak naprawdę królestwo kościołów, pałaców, ogrodów i przeurokliwych uliczek. Tutaj można błądzić godzinami. Tak naprawdę tylko tutaj można spędzić cały dzień.


Wszystko piękne, wszystko ciekawe, ale Ja na zmianę warty przy praskim zamku podążam. Najciekawsza (bo najbardziej widowiskowa) odbywa się codziennie o godz. 12. Dwa regimenty, które uczestniczą w tej zmianie warty  przekazują sobie nawzajem sztandar Prezydenta Republiki Czeskiej. Wszystko przy dźwiękach muzyki.


Zamek na Hradczanach można zwiedzać cały dzień. Można też wybrać opcję zwiedzania. O wszystkim możecie przeczytać tutaj.



Katedra Św. Wita  - siedziba arcybiskupów praskich. Chyba jeden z cenniejszych przykładów architektury dojrzałego gotyku w Europie Środkowej. Naprawdę polecam wykupienie biletu i oglądnięcie całej katedry.


 Bazylika Św. Jerzego. To miejsce mogę spokojnie nazwać najpiękniejszym w moim katalogu rzeczy ładnych w Pradze. Zbudowany ok. 920 r. jako pierwsza bazylika trójnawowa w Czechach. 
Z czasem do kościoła dobudowano od jego południowej strony kaplice: romańską św. Ludmiły, gotycką Panny Marii i barokową św. Jana Nepomucena. Z okresu baroku pochodzi okazała fasada zachodnia, którą wykonał w 2 poł. XVII w. Francesco Carattiego.


Górna kondygnację rozczłonkowana romańskimi oknami - tfiforiami. W wnętrzu ustawione są pomniki nagrobne dwóch czeskich władców: drewniana tumba księcia Wratysława I (zm.921) fundatora kościoła, wykonana w końcu XV w. 


 Na sklepieniu absydy zachowały się fragmenty romańskich malowideł przedstawiające Niebieskie Jeruzalem oraz postaci Chrystusa , Matki Boskiej i św. Jana Ewangelisty. 



Najbardziej bajkowe miejsce na terenie praskiego zamku? Złota uliczka.


Minus stycznia? szybko robi się ciemno. Ale to akurat nie problem, bo Praga jest przepięknie oświetlona. Więc jeszcze ostatni spacer po starym mieście


i przy dźwiękach muzyki opuszczam to piękne miasto.