7 grudnia 2012

Pada śnieg, pada śnieg...

Rano nic nie zapowiadało takiej bieli. Ale zaczęło sypać i z okazji Mikołajek świat pokrył się puchatą bielą :)

Z mniejszych uroków tego zjawiska pół godziny odśnieżania podjazdu, żeby wjechać, a dzisiaj rano nawet nie było śladu po mojej żmudnej pracy ;)

Aczkolwiek wczoraj było bajecznie biało :) A ten post jest śnieżnie i bajecznie  specjalnie dedykowany dla P i K :)

zapierające dech w piersiach widoki były utrwalane na trasie praca-dom, za pomocą telefonu. Stąd ich malarskie efekty ;)

2 komentarze:

  1. Pieknie wyglada taka nieskazona biel, zupelnie inaczej niz snieg w miescie! Wlasnie za taka czysta biel lubie zimy w Laponii (za brak swiatla dziennego i niskie temperatury juz mniej ;)).

    OdpowiedzUsuń
  2. dokładnie właśnie taką zimę lubię. I bardzo się cieszę, że mieszkam w małym miasteczku, niedaleko wielkiego miasta. Myślę, że spodobała by mi się zima w Laponii :))

    OdpowiedzUsuń