30 grudnia 2012

Wspomnień czar

Święta, święta i po świętach. Teraz nieubłaganie zbliża się 2013 więc czas podsumować rok poprzedni.

To był dobry rok. Chociaż to był zupełnie inny rok niż w poprzednich latach. Pierwszy w trójkę, a nie w czwórkę. Ale dałyśmy radę. Było inaczej, ale bardzo dobrze. Oby wszystkie następne były tak dobre i jeszcze lepsze.

A więc pogoda dopisała. Zimą była zima.


Była też polska złota jesień.


Było też sporo 30-tkowych spotkań urodzinowych. Tak, tak Ja też wkroczyłam w ten elitarny klub z trójką na przodzie :)


Było sporo planowania. Część planów zrealizowana, część udoskonalono i czeka na 2013.


Były fantastyczne spotkania, eventy, PhotoDay, festiwale. Dużo podróżniczych festiwali.





Były podróże. Te małe i te duże ;)

 Zagórze Śląskie zawsze jest piękne, a szczególnie w trakcie majówki. 
 

Salzburg nie ma sobie równych.


Ogrody Mirabell w Salzburgu. Przepiękne miejsce. Więcej o tym miejscu pisałam tutaj.




W Mediolanie jak na maj było ciut chłodno, ale zabytki i muzea wynagrodziły wszystko.




  
Ljubljana przywitała nas dość deszczowo. Na szczęście nie odebrało jej to nic z uroku.




Karkonosze nie mają sobie równych zarówno wczesną jak i późną jesienią.


  
 Spojrzeć inaczej na Bolków? A dlaczego by nie ;)



Warto sprawdzić co u sąsiadów słychać. Frydland miał się wyjątkowo dobrze.


Podobnie jak Gerlitz.


W Bogatyni też jest pięknie. Chociaż akurat ten widok jest odmienny od np. zamku we Frydlandzie. To uwierzcie, że na żywo robi zapierające dech w piersiach wrażenie.


W Holandii się zauroczyłam. Ten kraj mnie zachwycił.


W tym roku swoją opaleniznę uzyskałam nad Morzem Północnym ;)

 


Zdarzały się tzw. niefajne momenty. Niektórzy rozczarowali. Wrzućmy ich do koszyka z muchomorami i zapomnijmy.


Na szczęście ten rok dał mi szansę poznania wielu wspaniałych ludzi tych bardziej i tych mniej znanych. I za tych mniej znanych jestem szczególnie wdzięczna. Chociaż tych znanych też było miło spotkać (na poniższym zdjęciu Piotr Pustelnik :D )


Ufff działo się. I niech się dzieje nadal. A sobie i Wam życzę realizowania marzeń, celów                     i założeń. Pokonania wszelkich przeciwności. I przyjaciół, którzy zawsze się odwrócą sprawdzić czy nadal dreptacie za nimi i czy wszystko u Was dobrze.


Wszystkiego dobrego w nadchodzącym NOWYM ROKU 2013 !!!











23 grudnia 2012

Wesołych Świąt !!!

Choinka ubrana, prezenty popakowane, uszka ulepione, sernik gotowy, pierniki bosko pachną, śnieg wczoraj spadł. Pozostało tylko oczekiwać na pierwszą gwiazdkę.

A więc życzę Wam wszystkim moi drodzy spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Pełnych radości i  uśmiechów. Życzę oddechu od zabieganego dnia codziennego. Życzę też odrobiny szaleństwa każdego dnia, żeby uniknąć monotonii, by każdy dzień by pełnym przeżyć o których będzie się chciało pamiętać jak najdłużej. 




21 grudnia 2012

Wystroić się to rzecz istotna

Choinka przybyła wczoraj wieczorem, więc dzisiaj trzeba będzie ją wystroić. Tymczasem nastrój świąteczny rozstał rozsiany wewnątrz domu :) 




18 grudnia 2012

Kartki, karteczki, życzenia...

Uwielbiam dostawać życzenia świąteczne. A  najbardziej mnie cieszą wysłane tak tradycyjnie, napisane na kartce pocztowe, dostarczone przez Listonosza (tudzież Panią Listonosz). 
Przyznaje się, że czekam na nie z wyczekiwaniem jak dziecko na pierwszą gwiazdkę. Czytam, oglądam, każę podziwiać pozostałym domownikom, ustawiam w miejscu wyeksponowanym, żeby co jakiś czas znów na nie zerkać, czytać i podziwiać. A potem albo wędrują do karteczkowego pudełka. Albo służą za zakładki do książek (i wtedy można je znowu czytać i podziwiać).

Żeby nie było, sama też lubię takie kartki wysyłać.  Moje najbliższe grono znajomych, co roku jest właśnie obdarowywane takimi życzeniami "Hand made by Centeczka". Co oznacza najpierw zamienienie kuchni w pracownię artystyczną ;)


A po dłuższej chwili powstają karteczki. W tym roku zestaw podstawowy jest już w drodze do bliskich mi osób. A prezentuje się on tak:





17 grudnia 2012

Tydzień..

Już za tydzień o tej porze zasiądziemy do wigilijnej kolacji.

A Ja pomimo obiecanek, wpadłam w świąteczny ferwor i nawet pomyłam okna (a co, jak tradycja to tradycja). Bigos się powolutku robi. Pierniki upieczone i ozdobione. Lista rzeczy do zrobienia sukcesywnie się zmniejsza. Prezenty pokupowane. Dom świątecznie ustrojony :))

A więc chwila relaksu i oczekuję na dalsze pichcenie i przybycie choinki :)





ps. A jak Wasze przygotowania świąteczne?? 





13 grudnia 2012

A u sąsiadów

Wrocławski Jarmark, wrocławskim. Ale do granicy nie jest tak daleko, a od granicy do Drezna to już rzut beretem. A tam...

śnieżno


słodko



świątecznie i klimatycznie




i co najważniejsze tam jest Święty Mikołaj :)



8 grudnia 2012

Piernikowo

Święta rządzą się swoimi prawami. Ale najfajniejsze jest to, że można sobie "dorobić" do nich swoje własne tradycje. Jakie?? My mamy tradycję zwaną "PIERNIKOWO". Czyli coroczne, babskie pieczenie pierników. Zagniatanie ciasta, wałkowanie, wycinane, pieczeni, popijanie dobrociami, podjadanie, ozdabianie, dużo śmiechu i zabawy. W tym roku piernikowa ekipa -czyli pięć boskich babeczek i wspierających na duchu przemykających dwóch mężów, znów świętowała swoją tradycję.








Pachną i smakują wyśmienicie :))

7 grudnia 2012

Filmowe migawki

Nie lubię aktorki, która gra rolę Śnieżki. Moje wyobrażenie tej historii jest ściśle związane z wersją Disney'a i polskim przedwojennym dubbingiem. Ale się skusiłam. I podobało mi się.
Królewiczom mówimy stanowcze nie ;) Za to ścieżce dźwiękowej stanowcze tak.

Pada śnieg, pada śnieg...

Rano nic nie zapowiadało takiej bieli. Ale zaczęło sypać i z okazji Mikołajek świat pokrył się puchatą bielą :)

Z mniejszych uroków tego zjawiska pół godziny odśnieżania podjazdu, żeby wjechać, a dzisiaj rano nawet nie było śladu po mojej żmudnej pracy ;)

Aczkolwiek wczoraj było bajecznie biało :) A ten post jest śnieżnie i bajecznie  specjalnie dedykowany dla P i K :)

zapierające dech w piersiach widoki były utrwalane na trasie praca-dom, za pomocą telefonu. Stąd ich malarskie efekty ;)

4 grudnia 2012

Ho ho ho ho...na jarmark po drobne prezenty

Od rana wszędzie przebąkują o tym, że za dwa dni przybywa najbardziej ulubiony przez wszystkie dzieci (i nie tylko ;P ) Święty Mikołaj. 


A więc z ostatniego bożonarodzeniowo-jarmarkowego spaceru kilka zdjęć. 
A tam do wyboru, do koloru. 



 Łakocie i dobrocie ze spiżarki.



Ozdoby choinkowe i nie choinkowe.


Coś dla małych.




Kolorowy zawrót głowy trwa...



Ps.
A w ramach akcji paczka, zapraszam na stronę Stowarzyszenia Kultury Fizycznej na Rzecz Dzieci "Marzenia" - do 20 grudnia jak co roku zbierają na paczki dla naprawdę fajnych dzieciaków (skąd wiem, że fajnych? bo sama ich poznałam). A czasami warto nawet przesłać informację dalej :]