26 października 2010

Autumn colors...

Moja ulubiona pora roku. Żółcie, pomarańcze, czerwienie, brązy. Jakby cały świat zmienił się nagle w jedną wielką paletę ciepłych barw...

24 października 2010

Foggy...


Moje ukochane miasteczko - tak samo magiczne, jak góra u stóp której osiadło. Jak tylko wyzdrowieję, biegnę z aparatem, żeby uchwycić je w złocie, brązie i pomarańczach :))

22 października 2010

Starocie








Krzesło pamiętające zapewne jeszcze mieszkańców domu mojego pradziadka, zanim on się tam pojawił. Przez szereg lat "dorobiło" się bieli, czerwieni, błękitu, granatu. Powoli pomagam mu wrócić do pierwotnego stanu. Mam nadzieję, że niedługo będzie wyjątkowo szykowne, jak za starych dobrych czasów  :)

Bieszczadzkie wspomnienia...






W końcu zabrałam się za zrobienie wstępnej selekcji zdjęć z wakacyjnych podróży. Odruchowo sięgnęłam po zdjęcia z moich ukochanych Bieszczad. Teraz przy filiżance herbatki z cytryną z przyjemnością oglądam zdjęcia i wspominam wyprawy po szczytach z utęsknieniem czekając na następne odwiedziny...

Lwów







Za każdym razem gdy wracam do tego miasta zaskakuje mnie jego klimat. Z jednej strony prawie europejskie miasto, z drugiej cały czas mam wrażenie, że cofam się w czasie. Jest jeszcze coś, ciężko to opisać ale sprawia, że wracam...