24 listopada 2016

Tarnowskim rynkiem niedzielny spacer.

Ostatnimi czasy, tak jakoś wychodzi, że co jakiś czas odwiedzam Tarnów. Powoli odrywam co tam w zaułkach piszczy. 

Wedle encyklopedycznych wiadomości Tarnów to miasto na prawach powiatu, leżące w województwie małopolskim, nad rzekami Białą i Dunajcem. Wiekowa historia miasta sięga swymi początkami czasów piastowskich. Tyle i aż tyle. 

A teraz po mojemu ;)



Tarnów renesansowy - zwany jest "perłą polskiego renesansu". Tak przynajmniej kojarzyłam to miasta po odebraniu nauk na kierunkach architektonicznych. 



Będąc w Tarnowie nie sposób nie zauważyć renesansowych perełek, bo cały rynek jest chyba jednym z najwspanialszych renesansowych przykładów  układu architektonicznego miasta. 


Jedną z perełek jest budynek Ratusza - budynek piętrowy, murowany z cegły. Od północy budynek wieńczy 30 metrowa prostokątna wieża, od południa ryzalit z klatką schodową. A zwieńczony jest 
ceglaną, nietynkowaną attyką z dwudziestoma ośmioma blendami ( zrozumcie - architektura to moje zboczenie zawodowe i hobby ;P )



W zaułku przy Katedrze znajduje się przecudna, malutka, najstarsza i jak głoszą przewodniki najpiękniejsza kamieniczka - Dom Mikołajowski. W wzniesionej w 1524 r. kamieniczce obecnie siedzibę ma Muzeum Diecezjalne. I w tym muzeum i jego zbiorach Ja się zakochała. Nie wiem jak Wy, ale Ja bym mogła spędzać w nim godziny. Klimat tego miejsca, plus zbiory, oprawa muzyczna i wspaniała osoba Księdza, który opiekuje się tym miejscem - to wszystko daje wspaniałe wrażenia. 



Muzeum posiada w swoich zbiorach naprawdę wyjątkowy eksponat - oryginał ołtarza kościółka w Lipnicy Murowanej. Dla zainteresowanych ołtarz wpisany jest na listę UNESCO.

I jeszcze jeden przykład budownictwa renesansowego - to Dom "Florencki" z II poł. XVI w. Jego wyjątkowość polega na elewacji frontowej podwieszonej na poziomie piętra na charakterystycznych kamiennych kroksztynach. Obecnie znajduje się tutaj tarnowski oddział PTTK.




Tarnów Żydowski - ulice Żydowska i Wekslarska tworzą najstarszą część dzielnicy zamieszkałej niegdyś przez Żydów. 



Pochodzące z XVII i XVIII w. kamieniczki, które się zachowały charakterystyczny, zwarty typ zabudowy charakterystyczny dla tego budownictwa. Wąskie przesmyki pomiędzy kamienicami, malutkie podwórka, wąskie sienie. 





Na ulicy Żydowskiej znajduje się miejsce, w którym przed II Wojną Światową  stała najstarsza, siedemnastowieczna  tarnowska Synagoga. Obecnie jedynym zachowanym jej fragmentem jest Birma czyli podwyższenie, z którego odczytywana jest Tora. Syngoga została zniszczona przez Niemców w trakcie wspomnianej wojny.



Stary cmentarz w Tarnowie - istnieje od ponad 200 lat. Najstarszy z zachowanych i użytkowanych do dzisiaj cmentarzy z wyjątkowymi zabytkami sztuki sepulkralnej oraz przepięknym drzewostanem.  Najstarsze zachowane w nim nagrobki pochodzą z XVIII w. Klimatem przypomina mi troszkę Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, chociaż jest dużo mniejszy i bardziej kameralny. Stary cmentarz zwany również Zabłockim jest nekropolią narodową - spoczywają tutaj  Ci, którzy walczyli o niepodległość kraju w bitwach, wojnach i potyczkach ostatnich stuleci i lat. Więcej o tym miejscu możecie poczytać na tej stronie - Stary Cmentarz





5 lipca 2016

Weekendowy Śnieżnik

Śnieżnik - 1425 m n.p.m jest najwyższym szczytem Kotliny Kłodzkiej. Jest też górą na której byłam już wielokrotnie. Co wcale nie ujmuje mu uroku, a wręcz przeciwnie. Sprawia, ę co jakiś czas tam wracam i wchodzę na niego dla odmiany innym szlakiem niż poprzednio. 

Przy ostatniej wizycie powróciłam do schematu - Międzygórze - Śnieżnik- Międzygórze. 


Dla odmiany Przy wchodzeniu wybraliśmy szlak czerwony z Międzygórza (gdzie zostawiliśmy zaparkowany samochód). W mojej prywatnej ocenie jest to szlak, który wręcz obfituje w miejsca z których można podziwiać przecudne okoliczne panoramy. 
 

Szlak prowadzi na Halę pod Śnieżnikiem. Tutaj możecie chwilkę odpocząć w Schronisku pod Śnieżnikiem. Schronisko zostało wybudowane na plecenie księżniczki Marianny Oriańskiej



Krążące legendy o obsłudze schroniska, niestety nie są przesadzone ;) Natomiast piękne widoki z tarasu przy budynku i dobry humor wynagradzają nam lekkie absurdy tego miejsca ;)


My robimy chwilę przerwy na śniadanie i dalej zielonym szlakiem kierujemy się już na szczyt Śnieżnika. Po ok. 15 minutach dochodzimy na szczyt. Jak tylko wyjdziecie z lasu oglądnijcie się za siebie - pierwsze widoki powodują, że nieświadomie człowiek mówi - Wow !!!




Jeżeli zdobędziecie szczyt przy ładnej widoczności, Waszym oczom ukażą się przecudne panoramy okolicznych gór i pagórków.

 Na szczycie oprócz tradycyjnej tabliczki informującej o tym, na jakiej gorze jesteśmy i jaką ma ona wysokość, znajdują się również pozostałości wieży widokowej. 



Wieża została ukończona w 1899 r. Z wyczytanym przeze mnie wiadomości dowiedziałam się, że było to przed wojną dość popularne miejsce wycieczek.  Po wojnie budowla niszczała, gdyż nie miała opiekuna, który by zadbał o tą budowlę. Do dewastacji obiektu przyczynili się i turyści i panujące na górze warunki pogodowe. Dlatego tez w 1973 r. podjęto decyzję o wyburzeniu obiektu :(

Na zdjęciu poniżej - tak wyglądała wieża widokowa na Śnieżniku. Obiekt z prawej strony to Schronisko na Hali pod Śnieżnikiem.


Obecnie na szczycie znajdują się wspomniane ruiny, "ozdobione" tablica pamiątkową informującą o tym czym te ruiny były wcześniej. Niestety nie zrobiłam sama zdjęcia tabliczki, więc posiłkuję się fotografią z internetu.


A my po krótkim przestoju, pamiątkowej serii zdjęć, schodzimy z powrotem do Schroniska pod Śnieżnikiem. Chwila przegrupowania i decydujemy się na powrót do Międzygórza niebieskim szlakiem.  


Po niecałych dwóch godzinach docieramy do auta i udajemy się w kierunku Wrocławia. 

A tak wyglądała nasza wycieczka z perspektywy mapy ;)


13 czerwca 2016

Cudze chwalicie, swego.....hmmmm czyli po latach w Zamku w Sobótce Górce


Jest takie powiedzenie. Cudze chwalicie, swego nie znacie. I powinno się napisać, że jedziemy gdzieś blisko miejsca zamieszkania i nagle odkrywacie, że tam tak pięknie i cudnie i odnowione i "Och" i "Ach"....

No to umówmy się, że Ja pojechałam w pobliskie mego domostwa tereny. Urzekła mnie jak zawsze cudowna przyroda.


Spodobało mi się, że na trasie swojej wycieczki spotkałam nową tablice informująca o nowych ścieżkach i szlakach.



A potem dotarłam do Zamku w Sobótce. I tutaj zrobiłam kilka zdjęć - wybrałam te ładne.


Zamek znajduje się przy ul. Zamkowej w Sobótce - Górce.  Zamek jest pozostałością po 
XII w. opactwie kanoników regularnych sprowadzonych na ziemie Ślężańskie przez Piotra Włosta. 





Obiekt był wielokrotnie przebudowywany. W XIX w. był rezydencją rodziny von Kulmitz. Obecnie jest to hotel. Znajduje się tutaj również restauracja.


Niestety mnie wyjątkowo ubodło to, że drodze prowadzącej do zamku towarzyszyły porośnięte chwastami pobocza. Witała mnie rozwalająca się brama i niszczejący zaraz za nią budynek (który mam wrażenie z każdą moją wizytą wręcz coraz bardziej ginie).

Zamek niby w remoncie, niby wyremontowany (faktycznie jest częściowo przełożony dach i wymienione parę okien), ale jakby dawno nie ogarnięty. 

Park wokół zamku jest zarośnięty i niezadbany.



Basen dawno zapomniał, że był użytkowany.... a pamiętam czasy, gdy teren był zdecydowanie lepiej zadbany.





Na plus w takich miejscach też wychodzą ładne zdjęcia. Miejsce chociażby ze względu na obiekt jest warte zobaczenia. Zamek można zwiedzać w każdy dzień tygodnia  - dostępne są bilety normalne i ulgowe.

Natomiast okoliczne tereny są wręcz stworzone do trekingu, spacerów, biegania, jeżdżenia na rowerze.

4 maja 2016

Daleko jeździcie, a tak blisko takie ładne rzeczy macie - czyli majówka w Arboretum w Sycowie

Na przekór majówkowym trendom, w tym roku pierwszy długi majowy weekend stwierdziłam, że spędzę w domu, nadrabiając wszelkie zaległości. Plany planami, rzeczywistość rzeczywistością. Jeden telefon i 3 maja zostałam zabrana do Arboretum Leśnego im. Prof. S. Białoboka w Stradomii przy Nadleśnictwie Syców.


źródło: http://www.arboretumlesne.poznan.lasy.gov.pl

Bardzo łatwo jest dotrzeć jadąc krajową 8 (patrz mapka). Po zjechaniu z drogi krajowej patrzcie uważnie, gdyż przy drodze gdzie należy skręcić stoją ustawione  duże tablice informujące, że to już TU. 


Na miejscu jest też dość spory parking, więc bez problemu możecie zostawić tam swoje auto. 

Wedle oficjalnych wiadomości, obecnie Arboretum to 1500 taksonów drzew i krzewów, 26 rodzajów roślin iglastych. Tutaj znajduje się największa w Polsce kolekcja sosen, która obejmuje ponad 150 taksonów. W arboretum tym wyhodowano nową, karłowata odmianę sosny czarnej o nazwie "Syców. Rośnie tutaj 300 taksonów różaneczników. I wiele, wiele, wiele więcej. 


Ale najlepiej się wybrać samemu i na spokojnie pospacerować. Teren Arboretorium jest tak zagospodarowany, że każdy ze spacerowiczów znajdzie zakątek który przypadnie mu do gustu. 


Mamy tutaj kolorowe połacie kwiatów, zacienione zagajniki, wodne szuwary i otwarte przestrzenie łąk. 

                                                                                              źródło: http://www.arboretumlesne.poznan.lasy.gov.pl

                                                                                          źródło: http://www.arboretumlesne.poznan.lasy.gov.pl

Na całym obszarze rozlokowana są ławki, huśtawki, miejsca do odpoczynku i podziwiania terenu. Więc nie trzeba się nigdzie śpieszyć. Można przysiąść, odpocząć, posilić się. 
  
                     

Ja osobiście "zagubiłam" się w części gdzie królowały tulipany. Może nie było ich tak dużo, jak na słynnych holenderskich kobiercach o tej porze roku. Ale na pewno ich różnorodność nie odbiegała od tej holenderskiej. 




Pięknie prezentuje się ta część Arboretum, gdzie już niebawem będą rządzić rośliny wodne. Uwaga na łabędzia - straszliwie chce się zaprzyjaźniać ;)





Przyjemnym zaskoczeniem był fakt, że pomimo tego, że spacer odbywałam 3 maja, miejsce nie było tłumnie zadeptywane przez turystów. 


ps. bilety wstępu: 3 zł - normalny, 2 zł- ulgowe

ps.2 W Sycowie, koło parku miejskiego w małej budce sprzedawane są rewelacyjne lody z automatu ;) A park również wart tego, żeby nim pospacerować :)